Rodzeństwo odnalezione po ponad 50 latach

Choć nie było łatwo, kolejna rozwiązana sprawa …..

Pewna Polka, od 1975 roku mieszkająca w Australii, przez dziesiątki lat poszukiwała swojego rodzeństwa, które zostało oddane do adopcji w 1958 roku. Nie dysponowała metrykami brata i sióstr, nie znała nawet dokładnych dat i miejsc ich narodzin. Nie miała także wiedzy, kto i kiedy przeprowadził adopcję. A jednak poszukiwania zakończyły się pomyślnie! Po kilku miesiącach intensywnej pracy, udało mi się odnaleźć rodzeństwo. Satysfakcja ogromna! Tym bardziej, że brat osiadł w USA, a jedna z sióstr mieszka we Francji…… Kiedy zakomunikowałem poszukującej tę radosną wieść, nie była w stanie ze mną rozmawiać. Nieopisana radość, szok, wzruszenie i niedowierzanie!

Rodzeństwo nawiązało już ze sobą kontakt; są niewyobrażalnie szczęśliwi! Jak się okazało, oni wszyscy wiedzieli o swojej adopcji, ale po niepowodzeniach poszukiwań, zwątpili….. Tylko ich najstarsza siostra ciągle miała nadzieję. ….Bo nadzieja umiera ostatnia……. Jestem dumny, że mogłem pomóc w tak nietypowej sprawie i pomyślnie zakończyć ponad półwieczne poszukiwania!

Dla odnajdującego się w nowej sytuacji rodzeństwa, najlepsze życzenia!